Najpiękniejsza trasa rowerowa w Polsce

Velo Dunajec – droga, która oddycha rzeką

Nie pamiętam momentu, w którym zakochałem się w tej trasie. Może to było, gdy pierwszy raz zobaczyłem taflę Jeziora Czorsztyńskiego skrzącą się jak szkło pod słońcem. A może wtedy, gdy cali przemoknięci wpadliśmy do gospody w Starym Sączu na zupę i pierogi z borówkami. Ale pewne jest jedno: Velo Dunajec nie jest zwykłą ścieżką rowerową. To podróż – przez krajobrazy, przez czas i przez siebie.

Zaczyna się tam, gdzie góry wciąż pachną świerkiem

Nasza wyprawa rozpoczęła się w Zakopanym. Jak to często bywa w Majowe poranki było dosyć chłodno, ale widoki i atmosfera wynagradzały poranne problemy. Do Dunajca dojeżdżamy w Nowym Targu, jeszcze wąski i żywiołowy, prowadzi nas ku wschodowi. Z jednej strony – wciąż obecne Tatry, z drugiej – Podhale, gdzie domy stoją krzywo, ale dumnie.

Szlak ucieka wzdłuż rzeki, mija mosty, sady, stare chałupy. Na poboczach – krowy i owce z dzwonkami, które brzmią jak wakacje sprzed lat. Jest spokój. Taki, którego się nie kupi.

Przełom Dunajca i jego teatr światła

Jazda przez Pieniny to jak wjechanie w film przyrodniczy. Przełom Dunajca nie potrzebuje filtrów, przewodników, banerów. Jest po prostu sobą. Rzeka przecina skały, a my pedałujemy wzdłuż jej nurtu, czując się maleńcy wobec ogromu natury.

Czasem na wodzie pojawiają się tratwy, z flisakami w kapeluszach i grupkami turystów. Mijamy ich, pozdrawiamy, a echo niesie nasze głosy wzdłuż wapiennych ścian. Świat wydaje się nieporuszony.

Zamki, woda i krzewy pełne słońca

W Niedzicy zwalniamy. Trudno się nie zatrzymać, gdy zamek wyrasta z nad wody jak historia sama. Z kamienia, z ciszy. Jezioro Czorsztyńskie leży spokojnie, jakby cały dzień miał się zatrzymać. Siedzimy chwilę na brzegu, zapatrzeni.

Dalej prowadzi nas droga przez Falsztyn, Hubę, Kluszkowce. Wsie z czasem w kieszeni. Kapliczki z poroślętym tynkiem, psy leniwie przeciągające się w cieniu stodoły. W powietrzu zapach dymu i chleba. Z okien wyglądają kobiety, uśmiechają się. Bez pośpiechu. Jakby wszystko działo się tu właściwym rytmem.

Bruki, cienie i ciasto, które zostaje w pamięci

Im dalej, tym rzeka robi się bardziej leniwa. Dunajec rozlewa się szerzej, ścieżka prostuje, krajobraz otwiera. To moment na oddychanie, na rozmowy, na śmiech. Pogoda nas nie rozpieszcza. Deszcz próbuje pokrzyżować nam plany. To nic takiego, pogoda ma prawo przypomnieć, że w życiu jak i w trasie Velo Dunajec – nie zawsze jedzie się z górki.

Po drodze zjeździliśmy wiele tutejszych kawiarni i jak restauracji, co pomogło nam jeszcze bliżej zjednoczyć się z kulturą i okolicami.

Tam, gdzie Dunajec oddaje się Wiśle

W Wietrzychowicach kończy się nasza podróż. Rzeka, która przez cały czas była z nami, nagle znika, stapia się z Wisłą. Jest w tym coś wzruszającego. Jak rozstanie z kimś, kogo się dobrze poznało. Siadamy nad brzegiem, nie mówimy zbyt wiele. Słuchamy. I wiemy, że do tej trasy wrócimy. Bo zostanie w naszej pamięci na bardzo długo.


Velo Dunajec – praktycznie:

  • Długość trasy: ok. 237 km
  • Start: Zakopane lub Nowy Targ
  • Meta: Wietrzychowice
  • Nawierzchnia: asfalt, szuter, fragmenty brukowane (gł. w południowej części)
  • Trudność: łatwa do umiarkowanej, kilka mocniejszych podjazdów (np. Falsztyn, Brzyna)
  • Dla kogo: dla każdego: rodziny, weekendowych rowerzystów, długodystansowców

Atrakcje po drodze:

  • Zamek w Niedzicy
  • Jezioro Czorsztyńskie i ruiny zamku w Czorsztynie
  • Kościół w Dębnie (UNESCO)
  • Przełom Dunajca i Pieniński Park Narodowy
  • Szczawnica – uzdrowisko z klimatem
  • Stary Sącz i klasztor Klarysek
  • Tarnów i jego starówka

Velo Dunajec to nie tylko szlak rowerowy. To opowieść. Pisze się ją pedałami, oddechem, rozmowami na poboczu, a przede wszystkim zapisuje się w pamięci na długo.


Domki w których możecie zatrzymać się przy okazji podróży Velo Dunajcem

Sielanka Pienińska:
Sielanka Pienińska to dom do którego zapraszamy wszystkich, którzy szukają miejsca wyjątkowego do wypoczynku zarówno z rodziną jak i przyjaciółmi. Sielanka położona jest w Krościenku nad Dunajcem, zaraz przy kładce pieszo-rowerowej “zerwany most” i Velo Dunajec. To idealna baza wypadowa dla amatorów wędrówek szlakami Pienin, a także Beskidu Sądeckiego i Gorc! Pieniński Park Narodowy położony jest zaledwie kilka minut od domku.



Domki z Górki na Pazurki:
Jesteśmy tuż przy ścieżce rowerowej Velo Czorsztyn i Dunajec, niedaleko Zamku w Niedzicy. Nasze domki mogą być świetną bazą wypadową do Pienin, Gorc, Tatr czy też zimą na narty do Białki Tatrzańskiej czy Kluszkowiec. Domki z Górki na Pazurki to kompleks 6 nowych w pełni wyposażonych domków o podwyższonym standardzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.